Plusy i minusy Blokera od Ziai – recenzja.
piątek, 19 sierpień 2011
Cześć wszystkim ![]()
Dziś chciałabym Wam przekazać moje wrażenia na temat Blokera od Ziai. Wszyscy go chwalą, a ja pokażę go również z tej gorszej strony.

Od dawna miałam duże problemy z poceniem się. Nie pomagały żadne dezodoranty, ani antyperspiranty. Przetestowałam już wiele, ale niestety próżno było czekać efektów. Pewnego dnia, po przeczytaniu pewnej bardzo pochlebnej recenzji w internecie na temat tego rzekomego cudeńka wybrałam się do apteki, aby go kupić. Nie nadszarpnął zbytnio mojego budżetu, w porównaniu do innych antyperspirantów, które obiecują to samo. Kosztował jedynie 6,50zł. Opakowanie zawiera 60ml produktu. Pierwszego plusa złapał u mnie za opakowanie. Estetyczne i poręczne, a co najważniejsze nie ślizga się w rękach i zakrętka łatwo się odkręca.

Opis producenta na opakowaniu: Regulator pocenia – działanie blokujące: skutecznie redukuje nadmierne pocenie. Ogranicza wydzielanie potu i przykrego zapachu. Zapewnia długotrwałe uczucie świeżości.
Nie zawiera parabenów, alkoholu i barwników. Bez zapachu. Nie pozostawia śladów na ubraniu.
Sposób użycia: używać przez 2 – 3 dni na noc, na czystą i suchą skórę pod pachami. Następnie stosować 1 – 2 razy w tygodniu. Nie należy aplikować preparatu powtórnie rano. Nie stosować na skórę podrażnioną i po depilacji.
Zastosowałam się do całej instrukcji. Na początku byłam zachwycona. Rzeczywiście, ani śladu potu. Koniec z okropnymi plamami na ubraniach – pomyślałam i nie zawiodłam się do tej pory. W duecie z blokerem na dzień używam antyperspirantu z Sorayi. Oba nie pozastawiają żadnych śladów na ubraniach, co jest dużym plusem.

Niestety, na tym kończą się zalety tego produktu. Oczywiście, swoją rolę spełnił w 100% i jestem pod tym względem bardzo mile zaskoczona, ponieważ nie oczekiwałam takiego efektu za tak niska cenę, ale należy wspomnieć również o przykrych minusach użytkowania. Popierwsze to co producent określił „brakiem zapachu”, jest dla mnie bardzo nieprzyjemną wonią. Czytałam o tym w internecie i jedni jej po prostu nie czują, a inni jej nie znoszą. Ja niestety należę do tych drugich. Kolejną rzeczą jest jego wodnista konsystencja. Po zaaplikowaniu na skórę zlewa się i strasznie długo schnie. Ostatnią i według mnie największą wadą tego produktu jest to, że strasznie podrażnił mi skórę pod pachami. Nie stosowałam go po depilacji, jak zalecał producent, a jednak mam pod pachami straszne, czerwone kreski, które okropnie mnie pieką. Zasypuję je pudrem i niestety zastanawiam się, czy nie będę musiała się rozstać z blokerem, mimo jego zalet. Myślałam, że Ziaja ma delikatne, przyjazne dla skóry kosmetyki, a tu proszę – taka niemiła niespodzianka.
Reasumując: świetny produkt za tak niską cenę, ale może boleśnie podrażnić Wam skórę. Jednym słowem, ostrzegam. Dobrze przemyślcie jego zakup.
Pozdrawiam i zapraszam na mojego bloga: chemical-health.blogspot.com . Znajdziecie tam recenzje wielu innych kosmetyków z Ziai i nie tylko
.
Napisany w Recenzja | 13 Komentarzy »













